Geiranger na mapie
Wyświetl większą mapęKilka opowieści dziwnej treści
Geiranger - małe miasteczko pomiędzy wzgórzami, gdzieś pomiędzy Trondheim a Bergen. W lecie pełne turystów, sklepów z pamiątkami i jednym sklepem spożywczym; zimą - 250 osób zamkniętych w swoich chatach zasypanych śniegiem, bez możliwości dojazdu oraz kilku przedstawicieli polskiej mniejszości narodowej. W zimę wskazane są opony z kolcami oraz napęd 4x4. Sieć komunikacyjna rozwinięta jest do jednej drogi asfaltowej przebiegającej z północy na południe a na dodatek jest to perła wśród dróg Norwegii a może i świata, ponieważ.... ....[dalej tekst pobrany z www]Droga Geiranger – Trollstigen (Rv63) nazywana „Złotym szlakiem” to prawdziwy symbol Norwegii. Za każdym zakrętem na podróżnika czekają tu niepowtarzalne widoki. Droga wiedzie od miasteczka Geiranger, leżącego na końcu słynnego Geirangerfjordu i zakosami Drogi Orłów wspina się na wysokość ok. 600 metrów. Na szczycie Drogi Orłów znajduje się punkt widokowy z panoramą na fiord. Dalej droga wiedzie w dół doliny Eidsdalen po drodze mijając tunel. Po dotarciu do Nordfjordu przeprawia się promem na drugą stronę i mijając pola truskawek, przez 30 km doliną Valldal wspina się na szczyt Drogi Trolli by następnie spaść 17 trawersami po niemal pionowej ścianie Drabiny Trolli do Åndalsnes nad brzegami Isfjordu. Zwiedzenie okolic Geiranger zabierze nam więcej niż jeden dzień. Do wyboru jest wycieczka promem, kajakiem lub rowerem wodnym ewentualnie motorówką [przypis autorów :)] po Geriangerfjordzie, zwiedzanie wodospadu „od tyłu” (Storseterfossen)[byliśmy tam - polecamy, niesamowite wrażenie ;)] czy piesza wspinaczka do opuszczonego gospodarstwa Homlongsetra wiszącego 0,5 km nad wodami fiordu [tu też byliśmy :)]. Małe dzieci wiązano tu kiedyś do palika by bawiąc się nie spadały ze skał. Panoramę Geirangerfjordu oglądać można z góry Vesteråsfjellet lub leżącego wysoko nad doliną punktu widokowego Flydalsjuvet. Najciekawsze widoki rozpościerają się jednak ze szczytu Dalsnibby, liczącej blisko 1500 metrów góry królującej nad całą okolicą [Wojtek jest jej częstym gościem - jedna z codziennych tras autobusowych wiedzie na jej szczyt]. Dla amatorów fotografii tutejsze okolice to prawdziwa skarbnica tematów.
Bądź na czasie!
Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowych wpisach na naszej stronie poprzez e-mail zostaw nam swój adres.
To My!

Ale frajda!!!


To było w planie

Pierwszy raz na nartach

Ostatnie komentarze